
Pałac Pakoszów w Piechowicach to miejsce, które łączy historię ze współczesnością we wnętrzach hotelu pałacu. Zanim o współczesności i o tym, co nas najbardziej zachwyciło w Pałacu Pakoszów – poznajcie historię tego miejsca.
Historia pałacu
W sercu Kotliny Jeleniogórskiej, pomiędzy skąpanymi w historii Piechowicami a urokliwą Jelenią Górą, unosi się Pakoszów. Ta późnobarokowa posiadłość, pierwotnie stanowiąca bielarnie lnu, jest dziś odzwierciedleniem połączenia pałacowej elegancji z funkcjonalnością hotelowego wykorzystania. Choć obecnie gości turystów, kryje w sobie historię nasyconą barokowym blaskiem i pracą dłoni tkaczy.
Już od średniowiecza, wyroby lniane stanowiły o fundamentach gospodarki Kotliny Jeleniogórskiej. Tkactwo to nie była tylko praca, lecz integralna część życia mieszkańców, a woal – cienkie płótno – stał się ich znakiem rozpoznawczym.
W 1630 roku cesarz Ferdynand II przyznał przywileje miastu Jelenia Góra, katalizując rozwój regionu. Powstanie Izby Handlowej w 1638 roku było krokiem ku kontroli jakości wyrobów, czuwając nad ich doskonałością.
Z gildii kupców wyrosła arystokracja nie mniej zamożna niż ta rodowa. Ci „panowie woalu” nie tylko wznosili imponujące domy, lecz także byli filarami społeczności, jak Christian Menzel, który swoimi działaniami wspierał nie tylko rozwój handlu, ale i sztuki – fundując m.in. jeden z najpiękniejszych kościołów na Śląsku.
Pakoszów, dawniej część majątku Schaffgotschów, przemieniony został w barokowy pałac dzięki Johannowi Martinowi Gottfriedowi. To tu król pruski Fryderyk II złożył wizyty, podkreślając znaczenie tego miejsca.
Kolejnymi właścicielami pałacu zostali Georg Friedrich Smith i Heinrich Hess, od tego momentu Pałac Pakoszów rozpoczyna etap w historii jako centrum produkcji lnu pod nazwą Bielarni Hessa. Materiały nasączane, płukane i rozwieszane na łąkach do suszenia tworzyły bogactwo tego miejsca. To tu, za czasów Heinricha i Erdmuthe Hess, pałac tętnił życiem intelektualnym, przyciągając poetów, malarzy i inne wybitne postacie epoki.
Losy kolejnych właścicieli splatały się z historią tego miejsca. Po wojnie, pałac znalazł się w rękach polskich władz, służąc jako dom dziecka, a później pozostając opuszczony. Dopiero od 2005 roku, dzięki zaangażowaniu wnuka ostatniej właścicielki Hagen Hartmanna, pałac odzyskał dawny blask. Po gruntownej renowacji, dziś jest pięciogwiazdkowym hotelem i miejscem kulturalnych wydarzeń.
Na szczególną uwagę w tym miejscu zasługuje przepiękna Sala Barokowa z zachwycającymi freskami. Niesamowite jest to, że można na tej sali zorganizować wesele!

Pakoszów nie tylko otwiera swoje drzwi dla gości, ale staje się żywym świadkiem epoki, prezentując wystawy o produkcji i funkcjonowaniu lnianych wyrobów z minionych wieków. To nie tylko miejsce na mapie – to skarb wpleciony w szaty historycznej tkackiej tradycji, który tchnie nowym życiem.
Nowoczesność w pałacu
Przejdźmy teraz do nowoczesności w Pałacu Pakoszów. W pałacu odnajdziemy harmonijne połączenie dwóch światów – barokowego dziedzictwa i nowoczesności architektonicznej. W zabytkowym pałacu splata się historia z nowoczesnym designem, tworząc niepowtarzalną atmosferę, której nie doświadczysz w żadnym innym pałacu Dolnego Śląska, bowiem można tu podziwiać współczesne dzieła sztuki polskich artystów. Na nas ogromne wrażenie zrobiły rzeźby Jacka Opały.

Pałac hotel na Dolnym Śląsku
Jak już kilkukrotnie wspomnieliśmy, Pałac Pakoszów obecnie jest luksusowym hotelem. Jeśli osobiście chcecie poczuć magię tego miejsca, koniecznie sprawdźcie aktualną ofertę tego hotelu pałacu na Dolnym Śląsku.
